Nagroda NCN 2026

Nowy sposób dokumentowania trudnego dziedzictwa

Dawid Kobiałka otrzymał nagrodę za interdyscyplinarne badania archeologiczne miejsc masowych zbrodni z czasów II wojny światowej. Naukowiec zajmuje się archeologią sądową, archeologią zbrodni, archeologią niedawnej przeszłości i współczesnych konfliktów zbrojnych, a także studiami nad dziedzictwem oraz archeologią publiczną i wspólnotową.

Pochodzi z Chojnic. Jako dziecko spędzał czas z kolegami w miejscu, które dziś bada. Już w czasie okupacji teren ten był nazywany Doliną Śmierci. – To miejsce to krajobraz terroru. Tutaj w czasie II wojny światowej dochodziło do masowych rozstrzeliwań. Trzy dekady później, już nie jako chłopczyk, ale doktor archeologii, wraz z grupą naukowców, wolontariuszy, społeczników i prokuratorów IPN wróciłem do tego miejsca w celu odnalezienia szczątków ofiar. Badania doprowadziły do odnalezienia około 700 ofiar, 700 Polaków, naszych rodziców, dziadków, pradziadków – mówi.

W Dolinie Śmierci zespół Dawida Kobiałki prowadził badania archeologiczne, które przyczyniły się do odnalezienia mogił ofiar zbrodni z 1939 i 1945 roku.

Jesienią 1939 roku na Pomorzu Gdańskim mordowano na masową skalę m.in. osoby chore psychicznie. Większość ich mogił spalono w 1944 roku podczas tzw. Aktion 1005. Dół śmierci odnaleziony pod Chojnicami w 2024 roku jest jedynym grobem chorych, który nie został zniszczony.

W styczniu 1945 roku Niemcy zamordowali pod Chojnicami kilkuset polskich więźniów. Ekshumacja ich szczątków w 2021 roku była pierwszą taką ekshumacją w Polsce przeprowadzoną zgodnie ze standardami archeologii. Część ofiar udało się zidentyfikować.

Międzynarodowy zespół kierowany przez Dawida Kobiałkę prowadził badania także w innych miejscach. Szczątki kolejnych osób odnalazł w Lesie Szpęgawskim i nad jeziorem Borówno. Łącznie zespół odnalazł, udokumentował i zbadał szczątki ponad tysiąca ofiar zamordowanych w czasie II wojny światowej.

Badania objęły również kompleks obozowy Lamsdorf (Łambinowice), w którym w latach 1943–1944 zmarło 60 włoskich jeńców. Wszystkich udało się zidentyfikować z imienia i nazwiska. Badacze dotarli też do niektórych ich potomków. Na prośbę części rodzin szczątki przewieziono do Włoch.

Badania mają wymiar społeczny. Pozwalają pełniej opisać historię ziem, na których w czasie wojny dochodziło do masowych zbrodni, i uwzględnić ofiary, które dotąd pozostawały w cieniu Auschwitz. Rozmowy ze świadkami i mieszkańcami miejsc kaźni łączą archeologię ze studiami nad współczesnością. – Rozwijamy ideę archeologii masowych zbrodni jako wielowymiarowego, wielopoziomowego podejścia interdyscyplinarnego, które ma zaoferować nowy sposób mówienia i dokumentowania trudnego dziedzictwa II wojny światowej. Jest to nauka o znaczeniu społecznym, kulturowym, humanitarnym. To misja, którą chcemy realizować w przyszłości – podkreśla laureat.

Prace Dawida Kobiałki finansują m.in. NCN i Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego. Doktorat z archeologii obronił na Uniwersytecie im. Adama Mickiewicza w Poznaniu, pracował także w Instytucie Archeologii i Etnologii PAN. W trakcie doktoratu był stypendystą Instytutu Szwedzkiego na Uniwersytecie Linneusza w Kalmarze.

(Fot. Ł. Bera, Narodowe Centrum Nauki).