Dębowa Góra – wstępne wyniki badań terenowych

Oddziałowa Komisja Ścigania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu w Gdańsku informuje o zakończeniu prac archeologicznych na tzw. Dębowej Górze (Nadleśnictwo Różanna), gdzie ujawniono dowody niemieckich masowych zbrodni z jesieni 1939 roku oraz tuszowania ich śladów latem 1944 roku.

Dębowa Góra 2026 fot. Daniel Frymark

Kontekst historyczny: zbrodnia pomorska 1939 i akcja 1005

Ogół niemieckich zbrodni dokonanych jesienią 1939 roku na Pomorzu Gdańskim jest obecnie określany mianem „Zbrodni pomorskiej 1939 roku”. W tym czasie mordowano przede wszystkim przedstawicieli lokalnych elit intelektualnych, społecznych, kulturalnych, ale także osoby umysłowe chore, rolników, robotników i innych. Szacuje się, że życie mogło wtedy stracić ok. 20,000-30,000 obywateli II Rzeczypospolitej. Są to tylko ogólne dane, gdyż od połowy 1944 roku na tym terenie działało „Sonderkommando 1005” czyli specjalna niemiecka jednostka powstała w celu zatarcia śladów wcześniej popełnionych masowych zbrodni. Doły śmierci m.in. z jesieni 1939 roku były lokalizowane, zwłoki wydobywane, palone na stosach, następnie zaś resztki deponowane w ziemi czy też rozrzucane po terenie.

Dębowa Góra fot. Daniel Frymark

Przebieg zbrodni i próba zatarcia śladów

Jednym z ok. 30 miejsc masowych zbrodni z jesieni 1939 roku na Pomorzu Gdańskim, które zniszczono w ramach „akcji 1005” jest tzw. Dębowa Góra – kompleks leśny w ramach Nadleśnictwa Różanna. Z zebranych danych wynika, że już we wrześniu 1939 roku członkowie niemieckiej Służby Pracy Rzeczy (RAD) kopali rów w lesie w okolicy Stronna – co było zauważone przez osoby zamieszkałe we wsi. Później słyszeli oni odgłosy wystrzałów z broni palnej. Ofiarami byli m.in. mieszkańcy okolicznych wsi, Koronowa oraz Bydgoszczy. Ich personalia nie zostały ustalone w okresie powojennym, gdyż na przełomie czerwca i lipca 1944 roku zwłoki z grobu masowego zostały wydobyte i spalone. Co ważne, Dębowa Góra była miejscem, do którego zwożono ciała wydobyte z innych lokalizacji. Tego przykładem jest Srebrnica koło Koronowa, skąd zwłoki 12 ofiar rozstrzelanych 26 października 1939 roku zostały ekshumowane w nocy z 2 na 3 lipca 1944 roku i następnie spalone w lesie w okolicy Stronna. Wśród nich był m.in. przedwojenny burmistrz Koronowa – Maksymilian Talaśka. Także ciała części ofiar zgładzonych nad jez. Borówno mogły zostać przetransportowane i spalone na Dębowej Górze, co zeznał jeden ze świadków w okresie powojennym.

Metody badawcze

Prace wykopaliskowe zostały poprzedzone wielomiesięcznymi przygotowaniami i analizami danych. Zostały one przeprowadzone zgodnie z wypracowaną i sprawdzoną metodologią badań w kontekście innych miejsc zbrodni i tuszowania ich śladów. Zebrano archiwalny materiał dowodowy potwierdzał fakt dokonywania masowych mordów w lasach w okolicy Stronna i Starego Jasińca oraz palenia zwłok ofiar na przełomie czerwca i lipca 1944 roku. Wykonano także badania powierzchniowe za pomocą wykrywaczy metali, co pozwoliło na zabezpieczenie licznego zbioru artefaktów – przede wszystkim były to łuski pistoletowe oraz karabinowe. W maju tego roku wykonano lotnicze skanowanie laserowe (technologia LiDAR) z pokładu bezzałogowego statku powietrznego oraz prospekcję magnetyczną. Połączenie i korelacja wyników powyższych metod pozwoliły na precyzyjne zlokalizowanie ponad 200 m rowu, którego większość była wykorzystana jako grób masowy.

Dębowa Góra 2026 fot. Daniel Frymark

Wyniki badań archeologiczno-sądowych

Zespół terenowy składał się ze specjalistów z takich dziedzin, jak: archeologia, antropologia fizyczna, antropologia i medyna sądowa oraz innych z krajowych ośrodków akademickich (Uniwersytet Łódzki, Rzeszowski, Warszawski, Zielonogórski oraz Medyczny im. Karola Marcinkowskiego w Poznaniu). W toku badań zabezpieczono kilkaset kilogramów spalonych szczątków ofiar oraz niewielki zbór szczątków, który pominięto w toku wydobywania zwłok ofiar z rowu. Ze wstępnych oględzin wynika, że:

  • wśród pomordowanych byli zarówno dorośli, jak o dzieci
  • szczątki o zróżnicowanej barwie wskazujący na różny stopień zwęglenia; stwierdzono także wśród nich obecność niespalonych kości i ich fragmentów
  • charakter licznych fragmentów wskazuje na rozdrabnianie kości.

Odnalezienie stosu ciałopalnego oraz miejsca ukrycia szczątków po „Aktion 1005”

Badania archeologiczne pozwoliły na dokonanie nowych i ważnych ustaleń. W pierwszej kolejności uchwycono pełny zasięg wykopanego rowu, którego fragmenty posłużyły za grób masowy. Miał on długość ok. 220 m. Niezwykle ważnym odkryciem jest zlokalizowanie, zadokumentowanie i przebadanie stosu ciałopalnego, na którym spalono zwłoki wydobytych ofiar. Zarejestrowano dwa płytkie rowy długości 5 m każdy schodzące się ze sobą pod kątem prostym. Są to pozostałości struktur, które wykopano w celu zapewnienia stałej cyrkulacji powietrza do utrzymania ognia w trakcie palenia ciał ofiar. W ich wypełnisku znajdowały się artefakty, węgle drzewne oraz pojedyncze spalone i niespalone szczątki ludzkie, w tym fragmenty mózgoczaszki.

Resztki po spalonych ofiarach były systematycznie zbieranie i deponowane w najbliższej okolicy stosu. Jako punkt „zrzutowiska” dowodów po przeprowadzeniu Aktion 1005 został wykorzystany fragment pierwotnego rowu – grobu masowego, z którego chwilę wcześniej wydobyto zwłoki pomordowanych osób. Spalone szczątki ludzie zalegały na odcinku o długości ponad 15 m. Szerokość rowu sięgała 1,5 m, miąższość wypełniska wynosiła do 0,5 m. Udało się także uchwycić sposób depozycji tych resztek – warstwa spalenizny były przykrywana warstwą gliny, na to deponowano kolejną warstwę spalonych ofiar. Tak procedura była powtarzana kilkukrotnie.

Dalsze prace

W toku czynności zabezpieczono setki artefaktów, setki kilogramów spalonych szczątków ofiar oraz pobrano liczne próby gleby i węgli drzewnych do specjalistycznych badań m.in. z zakresu geochemii, archeobotaniki, geomorfologii oraz innych. Będą one realizowane przez najbliższe miesiące przez zespół biegłych. Mają one pozwolić na ustalenie nowych faktów dotyczących procesu mordowania ofiar jesienią 1939 roku na Dębowej Górze oraz zacierania ich śladów w ramach „Aktion 1005”.

Kontynuacja badań

Śledztwo na okoliczność zacierania śladów masowych zbrodni na Pomorzu Gdańskim w ramach Aktion 1005 oraz stosowne poszukiwania i interdyscyplinarne jej badania będą kontynuowane w kolejnych latach w ramach międzynarodowego projektu pt. „Archeologia Aktion 1005”.

prok. Tomasz Jankowski – Naczelnik Oddziałowej Komisji Ścigania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu o/Gdańsk

dr Dawid Kobiałka – Instytut Archeologii, Uniwersytet Łódzki

Podziękowania

Projekt finansowany przez Narodowe Centrum Nauki na podstawie umowy nr UMO-2025/58/E/HS3/00107.